czwartek, 9 lutego 2017

,


Narratorem książki jest szesnastoletnia Hazel Grace. Hazel jest chora. Śmiertelnie chora. Lekarze nie dają jej nadziei na długie życie, ba! są zdumieni, jakim cudem jeszcze żyje.
Jej dni wyglÄ…dajÄ… podobnie: praktycznie nie wychodzi z domu, spÄ™dza dÅ‚ugie godziny w łóżku, ciÄ…gle czyta tÄ™ samÄ… książkÄ™ i rozmyÅ›la o nieuchronnej Å›mierci zastanawiajÄ…c siÄ™ czy jej dzisiejszy dzieÅ„ bÄ™dzie „Ostatnim Dobrym Dniem”. Nieustannie w tym wszystkim towarzyszy jej wierny kompan imieniem Philip – kilkukilogramowa butla tlenowa, umieszczona na maÅ‚ym metalowym wózeczku (bez której nie mogÅ‚a by swobodnie oddychać) oraz rodzice kochajÄ…cy jÄ… ponad wszystko.
Pewnego dnia Hazel trafia na grupę wsparcia dla młodzieży z chorobami nowotworowymi.


„A oto jak przebiegaÅ‚y spotkania (…) szeÅ›cioro, siedmioro albo dziesiÄ™cioro nastolatków wchodziÅ‚o/wjeżdżaÅ‚o na wózkach do sali, raczyÅ‚o siÄ™ nÄ™dznym poczÄ™stunkiem zÅ‚ożonym z ciasteczek i lemoniady, siadaÅ‚o w KrÄ™gu Zaufania wysÅ‚uchiwaÅ‚o Patricka, który po raz tysiÄ™czny relacjonowaÅ‚ przygnÄ™biajÄ…cÄ… historiÄ™ swojego życia, czyli mówiÅ‚ o tym, że miaÅ‚ nowotwór jÄ…der i lekarze uważali, że umrze, ale nie umarÅ‚, i proszÄ™ - oto on, nadal żywy, zupeÅ‚nie dorosÅ‚y, w koÅ›cielnej piwnicy, w sto trzydziestym siódmym najÅ‚adniejszym mieÅ›cie Ameryki, rozwiedziony, uzależniony od gier komputerowych, niemajÄ…cy przyjaciół, ledwie wiążący koniec z koÅ„cem dziÄ™ki eksploatowaniu swojej nowotworowej przeszÅ‚oÅ›ci, mozolnie dążący do zdobycia dyplomu magisterskiego, choć on i tak nie poprawi jego perspektyw zawodowych, czekajÄ…cy, jak my wszyscy, na miecz Damoklesa, niosÄ…cy wyzwolenie, któremu umknÄ…Å‚ wiele lat temu, gdy rak odebraÅ‚ mu oba jajka, lecz oszczÄ™dziÅ‚ to, co tylko najbardziej wspaniaÅ‚omyÅ›lny czÅ‚owiek mógÅ‚by nazwać życiem.

I TY TEŻ MOŻESZ MIEĆ TYLE SZCZĘŚCIA!

Potem siÄ™ przedstawialiÅ›my: (...) Jestem Hazel, mówiÅ‚am, gdy nadchodziÅ‚a moja kolej. SzesnaÅ›cie lat. Pierwotnie rak tarczycy, z imponujÄ…cÄ… satelitarnÄ… koloniÄ… od dawna osiadłą w pÅ‚ucach.” [s. 11]

Na jednym z tychże spotkaÅ„ Hazel poznaje Augustusa Watersa, który - jak sam to okreÅ›liÅ‚ - półtora roku wstecz zawarÅ‚ znajomość z kostniakomiÄ™sakiem w wyniku czego amputowano mu nogÄ™.  Augustus jest charyzmatyczny, intrygujÄ…cy, pewny siebie, bÅ‚yskotliwy, no i przede wszystkim - rozumie Hazel jak nikt inny. Od pierwszej chwili wytwarza siÄ™ miÄ™dzy nimi nić porozumienia i kieÅ‚kuje uczucie. DziÄ™ki niemu dziewczyna zaczyna czerpać radość z dnia codziennego, a jej życie z dominujÄ…cej w nim szaroÅ›ci przeksztaÅ‚ca siÄ™ w głębiÄ™ nasyconych barw.

Zdystansowane podejście do choroby jakie prezentują główni bohaterowie wraz z wszechobecną ironią (zwłaszcza w wykonaniu Augustusa!) są wielką siłą tej książki. Augustus i Hazel to postacie, które nie użalają się nad sobą, nie chcą też budzić współczucia ani litości. Podobały mi się ich egzystencjalne rozterki m.in. dlatego polubiłam Hazel Grace i Augustusa Waltersa od pierwszych stron.

John Green w sposób niezwykle intensywny i wiarygodny opisał uczucia i problemy nie tylko dotkniętych chorobą nastolatków, ale także ich rodziców, którzy w swojej bezsilności i bezradności muszą na co dzień zmagać się ze świadomością zbliżającej się śmierci swoich ukochanych dzieci. Ale wątek śmierci nie jest tutaj jedyny - jest to też książka o dojrzewaniu, prawach młodości i charakterystycznych problemach pierwszej miłości.

Podoba mi siÄ™ styl pisania pana Greena, jest lekki i nienachlany. LubiÄ™ sposób w jaki stosuje wszelkie Å›rodki stylistyczne i dobór sÅ‚ownictwa taki – powiedziaÅ‚abym – poetycki. W książce niemalże na każdej stronie można znaleźć prawdziwÄ… pereÅ‚kÄ™, metaforÄ™, a nawet życiowÄ… mantrÄ™! 



Gwiazd naszych wina to jak do tej pory najgÅ‚oÅ›niejsza powieść Johna Greena. ZyskaÅ‚a uznanie krytyków oraz czytelników w wielu krajach. Przez dÅ‚ugi czas goÅ›ciÅ‚a na pierwszym miejscu list bestsellerów „The New York Timesa” oraz „Wall Street Journal” ponadto „The New York Times” ogÅ‚osiÅ‚ tÄ™ książkÄ™ najlepszÄ… mÅ‚odzieżowÄ… książkÄ… roku 2012. 
OgólnoÅ›wiatowe uznanie musi o czymÅ› Å›wiadczyć – tÄ™ książkÄ™ należy przeczytać chociażby po to, by przekonać siÄ™ w czym tkwi jej magia. Mi siÄ™ bardzo podobaÅ‚a i na pewno siÄ™gnÄ™ po inne tytuÅ‚y pana Greena.


sobota, 4 lutego 2017

,

Dzisiaj coś do włosów - suchy szampon firmy Batiste
oriental

Wygodny, prosty w uzyciu, szbki sposób na odświeżenie włosów.
Suchego szamponu używam rzadko, wole umyć włosy niż je psikać,
jednak czasem jest to niezbędne i wtedy po niego sięgam.
Niewielką ilość rozpylam na włosach przy skórze głowy,
chwile czekam, następnie czesesuje je dokładnie,
aby nie było siwego nalotu.
Włosy są odświeżone na pare godzin.
Zapach bardzo przyjemny, wyczuwam go bardzo długo.

14.99 zł / Rossmann


Follow Us @soratemplates